Małopolska Polska

Małe Pieniny z psem – Wąwóz Homole, Wysoka i Biała Woda

21 lutego 2020

Marzyła nam się zima, śnieg po kolana i zdjęcia w mroźnej scenerii. Ze świecą jednak szukać tego w tym roku w dolinach – po takie widoki trzeba się nam było pofatygować w góry. Postanowiliśmy zaliczyć Małe Pieniny z psem. Zapakowaliśmy wałówki i ruszyliśmy w drogę. Dwie godziny od Krakowa czekał na nas naprawdę rewelacyjny spacer pełen zimowych, zapierających dech widoków.

Małe Pieniny z Psem

Pewnie doskonale wiecie, że Pieniński Park Narodowy zakazuje wstępu z czworonogami. Na całe szczęście  w okolicach znajduje się mnóstwo miejsc, które odwiedzicie ze swoimi psiakami. Jedną z opcji są właśnie Małe Pieniny, które polecają się na wędrówkę wszystkim z ogonkami. To pasmo górskie znajdujące się na wschód od Pienińskiego Parku Narodowego. Na obszarze Małych Pienin odnajdziecie 4 rezerwaty przyrody, z czego trzy udało nam się zaliczyć podczas naszego niedzielnego spaceru.

Pieniny Polana pod Wysoką

Dla mnie osobiście była to pierwsza styczność z Pieninami w ogóle. I przyznam, że jestem zauroczona. Do stycznia tego roku mieszkałam na zachodzie Polski (relacje z wędrówek po Sudetach tutaj – Rudawy Janowickie i tutaj – Góry Sowie), nie mając pojęcia, że takie cuda czekają kawałek dalej. Szczególnie biorąc pod uwagę, że góry po wschodniej stronie Polski w mojej wyobraźni funkcjonowały zawsze jako te mało przyjazne wędrującym z psami. A tutaj zaskoczenie – szlaków do przejścia z pimpkami jest sporo. Pieniny z psem to jak najbardziej spoko opcja.

Pieniny z psem Małe Pieniny border collie góry szlak

Szlak

Nasza wędrówka miała niewiele ponad 14 km, a przejście całej trasy zajęło ok. pięciu godzin. W połowie lutego trasa nie należała do najłatwiejszych. Początkowy fragment biegnący wzdłuż strumienia był mocno oblodzony – osobiście żałowałam, że nie zabraliśmy ze sobą raczków. Z drugiej strony, mijani przez nas turyści dawali radę w adidasach. Dyskusje o odpowiednim obuwiu na szlak zostawmy jednak na kiedy indziej, bo to temat-rzeka.

Na późniejszym etapie było już znacznie lepiej. Zdarzały się fragmenty wymagające przedzierania się przez głęboki na pół metra śnieg wąziutką rynienką lub zapadanie się w gorzej ubite miejsca. Nie było jednak mowy o ekstremalnych warunkach. Ot – zima w górach.

Pieniny Małe Pieniny z psem szlak zima

Start – Wąwóz Homole

Zaparkowaliśmy w Jaworkach pod Szczawnicą (10 zł za cały dzień parkowania pod noclegami Magdalenka). Ruszyliśmy zielonym szlakiem, od razu zaczynając z grubej rury, od Wąwozu Homole. To niesamowite miejsce – widok jest spektakularny, szczególnie na tak łatwo dostępną atrakcję. Było to też chyba najmniej komfortowe miejsce dla Winterkowych łapek z uwagi na „dziurkowane” schody, za którymi królewna nie przepada. Z mojej strony mogę za to wyrazić ogromną wdzięczność za poręcze, bo gdyby nie one, obecność moich przednich zębów stałaby dziś pod dużym znakiem zapytania. Zimą lepiej bierzcie raczki, serio.

Pieniny Małe Pieniny z psem szlak zima

Jak można się było spodziewać, na szlaku towarzyszyło nam sporo osób. W końcu to łatwo dostępne, super malownicze miejsce. Mimo wszystko udało się cyknąć kilka fajnych zdjęć.

Pieniny z psem Małe Pieniny border collie góry szlak

Po nieszczęsnych, oblodzonych schodkach trafiamy na Dubantowską Polanę. Super miejsce na chwilę odpoczynku przy stoliku, z widokiem na Czajakową Skałę.

Zielony Szlak – Polana pod Wysoką

Nie zatrzymujemy się jednak, idziemy dalej szlakiem zielonym pod górkę. Drepczemy, a rozciągające się wokół widoki są coraz bardziej zniewalające. Mijamy bazę namiotową (na zdjęciu tam, gdzie przyczepa kempingowa). Na polanie pod Wysoką mocno nas owiało, ale rany, nie macie pojęcia jak bardzo mi się tęskniło za taką zimową scenerią! Winter w końcu miała pożytek ze swojego bujnego podszerstka. Dotychczas jego jedyną funkcją było doprowadzanie mnie do szewskiej pasji podczas sprzątania mieszkania.

Pieniny z psem Małe Pieniny border collie góry szlak
Pieniny z psem Małe Pieniny border collie góry szlak

Rezerwat Wysokie Skałki i szlak niebieski

Z polany wchodzimy do rezerwatu przyrody Wysokie Skałki. To tu znajduje się Wysoka (1050 m n.p.m.) –  najwyższy szczyt w Pieninach. Warto się tam wdrapać, bo widok jest naprawdę fenomenalny. Spod Wysokiej wracamy na szlak zielono-niebieski. Ścieżka biegnąca pod Wysoką była jednym z mniej wygodnych fragmentów. Nikt go wcześniej porządnie nie udeptał, toteż co chwilę wpadaliśmy w śnieg po same kolana. Oczywiście widoki z nawiązką rekompensowały takie niedogodności. Raz po raz wychodziło słoneczko, śnieg chrzęścił pod nogami. Raj na ziemi!

Pieniny z psem Małe Pieniny border collie góry szlak
Pieniny z psem Małe Pieniny border collie góry szlak

Dalej kierujemy się szlakiem niebieskim na wschód, który w przeciwieństwie był już bułką z masełkiem.  Ciągnie się on malowniczo grzbietem Małych Pienin, wzdłuż granicy ze Słowacją. Dreptaliśmy sobie powoli wąską rynienką i chłonęliśmy krajobrazy. Dookoła las, polany i całe mnóstwo śniegu. Pomimo słonecznego weekendu jest cicho i pusto, na szlaku mijamy zaledwie kilku narciarzy.

Pieniny z psem Małe Pieniny border collie góry szlak
Pieniny z psem Małe Pieniny border collie góry szlak

Przełęcz Rozdziela to miejsce, w którym robimy sobie mały postój. Przełęcz stanowi granicę pomiędzy Pieninami  a Beskidem Sądeckim. Rozkładamy maty i wyciągamy termos, oglądając kapitalne widoki na Pieniny, Beskid Sądecki i Gorce. Bajka! Winter też zadowolona – w końcu chwila przerwy na garść smaczków i aportowanie piłki. A jak nie patrzyłam, to sobie śniegu nawet podżarła, a co!

Pieniny z psem Małe Pieniny border collie góry szlak

Biała Woda

Od Przełęczy Rozdziela w stronę Jaworek idziemy szlakiem żółtym. Stąd droga prowadzi już wyłącznie w dół. Idąc zachodnim zboczem przełęczy mijamy bacówkę, w której, zgodnie z napisem na szyldzie można zaopatrzyć się w oscypki. Oczywiście w sezonie – kiedy ją mijaliśmy, była zupełnie pusta.

Dochodzimy do Białej Wody. Kiedyś była łemkowską wsią, piękne wplecioną w górski krajobraz i okoliczne skałki. Obecnie jest to rezerwat przyrody położony w dolinie potoku o tej samej nazwie. W rezerwacie możemy obejrzeć sobie kilka ciekawych formacji skalnych – Brysztańskie Skały, Kociubylską Skałę, Smolegową Skałę czy Czubatą. Kiedy odwiedzacie to miejsce latem weźcie drobniaki, bo przy wejściu pobierana jest opłata – całe złoty pięćdziesiąt od osoby.

Pieniny z psem Małe Pieniny border collie góry szlak

Ledwo opuścimy Białą Wodę i jesteśmy już w Jaworkach. Pętelka skończona, jesteśmy przy samochodzie.

Małe Pieniny z psem – podsumowanie

Jeśli szukacie ciekawej trasy na weekendowy spacer, z całego serca polecam wam tę wędrówkę.  Wróciliśmy bardzo zadowoleni – i my, i pies. Zrobiliśmy całe mnóstwo pięknych, zimowych fotek, więc nadrzędny cel został zaliczony. I chociaż Pieniny dopiero obwąchujemy – wciąż jest to dla nas nowość, bardzo chętnie będziemy tu wracać o różnych porach roku, żeby poznać je nieco lepiej. Masz jakieś ulubione miejsce w Pieninach na spacer z psem? Daj znać, bardzo chętnie ruszymy Twoim szlakiem!

Łap trasę: [klik]

You Might Also Like

1 Comment

  • Avatar
    Reply Dominika 21 lutego 2020 at 19:57

    Jak tam pięknie <3 Chętnie się wybiorę, dzięki za mapkę i masę przydatnych informacji!

  • Leave a Reply