Europa Norwegia Szlaki i wędrówki

Trzy krótkie szlaki na Lofotach

19 października 2019
Szlak Unstad - Eggum

Każdy kto kiedykolwiek odwiedził Lofoty wie doskonale, że to miejsce kradnie serce. Nie trzeba się wcale wysoko wspinać, czy w ogóle wychodzić z auta – sama podróż drogą E10 to gwarantowane zbieranie szczęki z samochodowego dywanika co drugi zakręt i zatrzymywanie się na każdym możliwym parkingu (o ile będzie wolne miejsce), żeby cyknąć kilka fotek. Jeśli zwykła przejażdżka gwarantuje takie wrażenia, pomyślcie tylko jakie widoki mogą zaoferować wam wędrówki z widokami na Morze Norweskie czy podejścia pod imponujące szczyty.

Pakujcie więc plecaki i odpowiednio zabezpieczcie psie łapeczki (szlaki na Lofotach bywają dość kamieniste – uważajcie na podusie). Oto trzy trasy, na które swobodnie możecie zabrać swoje czworonogi. Wszystkie wędrówki są ultra przyjemne i łatwe lub umiarkowanie łatwe. Zarówno Winter jak i pańcia poradziły sobie śpiewająco. Są to spacery nieco mniej oczywiste dla przeciętnego turysty niż chociażby Reinebringen (więc o miejsce parkingowe znacznie łatwiej!), za to mniej zatłoczone. Widoki są standardowo nieziemskie – w końcu jesteśmy na Lofotach.

Offersøykammen

Lofoty - widok ze szczytu Offersøykammen

Wejście na ten szlak znajduje się na wyspie Vestvågøy, niecałe 7 km na południe od Leknes. Najlepiej zatrzymać się na parkingu Skreda przy drodze E10. To miejsce z kolorowymi stolikami i widokiem na wielką „Lofotruna” – rzeźbę zainstalowaną na skalnej ścianie po drugiej stronie drogi. To runa przedstawiająca ludzi, łódź i ryby, obecnie uznawana przez wielu za symbol Lofotów. Szybko ją wypatrzycie na trasie.

Skoro już jesteśmy na miejscu, możemy ruszać w drogę. Wędrówkę zaczynamy idąc wzdłuż drogi E10 w stronę Leknes, po czym skręcamy w las i wspinamy się kilkaset metrów między drzewami. Na wędrówkę zarezerwujcie sobie około 1,5 godziny, zakładając że co chwilę będziecie się zatrzymywać, żeby rzucić okiem na rozciągający się za waszymi plecami widok. Szlak nie ma oznaczeń, ale nie są one wcale jakoś szczególnie potrzebne – naprawdę trudno się zgubić. Nawet jeśli szlak się rozdziela, nie przejmuj się i po prostu idź w górę. Po chwili jesteśmy już ponad linią drzew i możemy rozkoszować się widokiem. Cały szlak jest króciutki (ok. 3 km w dwie strony), ale stromy.

Lofoty - widok z trasy na Offersøykammen
Lofoty - Offersøykammen z psem

Ze szczytu na wszystkie strony rozciąga się fenomenalna panorama na okoliczne fiordy, wyspy i wysepki. Szczególnie spektakularny widok mamy na północ, gdzie szczyt zanurza się nieco ponad 400 metrów prosto w morze. Nie mieliśmy niestety wiele szczęścia – zdążyliśmy tylko rzucić okiem na półwysep po północnej stronie zanim zginął pod  grubą warstwą chmur. Z południowego zachodu uśmiecha się do nas Stornappstinden – jeden z popularniejszych szczytów na sąsiadującej wyspie Flakstadøya. To wyjątkowe miejsce i będąc na Lofotach nie możecie go przegapić!

Szlak z Unstad do Eggum

Szlak Unstad - Eggum

Szlak zaczyna się na plaży w Unstad, do którego swoją drogą prowadzi naprawdę bajeczna trasa – jest się czym napawać. Wyjeżdżając z tunelu w kierunku miasteczka możemy cieszyć się naprawdę pocztówkowym widokiem. Parking na plaży jest płatny. Pieski powinny być na smyczy, żeby nie zakłócać spokoju lokalnym zwierzątkom.  

Cała trasa ma ok. 13 kilometrów (Unstad – Eggum – Unstad, powrót tą samą drogą). Początkowo szlak wygląda niepozornie. Jest sielsko i zielono, śmiało drepcze się szeroką drogą. Po krótkim odcinku zaczyna się jednak piąć w górę zbocza, a trasa robi się nieco cięższa – czekają na nas strome podejścia, wąskie ścieżki i śliskie głazy, szczególnie jeśli (tak jak ja) trafiliście tam w deszczową pogodę. Przez cały czas idziemy wzdłuż wybrzeża i podziwiamy. Stale też towarzyszą nam owieczki. Wielka gratka, szczególnie dla bordera, co jak na psa pasterskiego widział w swoim życiu stosunkowo niewiele owiec. Oprócz lokalnej fauny (podobno można tam spotkać też foki!), na szlaku tuż przed Eggum miniecie pozostałości stacji radarowej zbudowanej przez Niemców podczas II wojny światowej, która obecnie stanowi całkiem przyjemne miejsce na odpoczynek.

Lofoty Border collie i owca
Lofoty - szlak Unstad - Eggum

Justadtinden

Lofoty - Justadtinden

To najbardziej wymagający szlak tego zestawienia, ale i oferowane widoki są najbardziej satysfakcjonujące. Justadtinden to najwyższy szczyt po wschodniej stronie wyspy Vestvågøy. Szlak ma ok. 6 km, wejście na górę i powrót zajmuje mniej-więcej 5 godzin. Wejście na szlak znajduje się przy parkingu Hagskaret ok. 11 km od Leknes, na drodze 815 w stronę Stramsund.

Spacer zaczynamy kierując się na północ, w stronę wieży telekomunikacyjnej. Następnie opuszczamy wygodną, szutrową drogę i przemierzamy wąskim szlakiem, który na podmokłych odcinkach prowadzi przez drewniane kładki. Na wszelkich rozwidleniach trzymamy się prawej strony. Po trzech kilometrach znajdujemy się na skalistym płaskowyżu, a dookoła mamy liczne stawy. Na trasie miniemy sporo miejscówek, w których można rozbić namiot. Przejście pierwszej połowy drogi to relaksujący spacerek po dość płaskim, wygodnym terenie, jednak drugie pół to inna historia – szlak jest stromy i kamienisty, miejscami dość trudny. Na szczycie (738 m n.p.m.)  czeka na was widok na zachodnie Lofoty i norweską linię brzegową, a także wyspę Landegode.

Podsumowując…

Cały archipelag Lofotów stanowi paletę szlaków i szczytów wartych wspinaczki. Możecie wybierać spośród spokojnych, nadmorskich szlaków i nieco bardziej wymagających wędrówek – obojętnie na co byście się nie zdecydowali, Lofoty gwarantują zapierające dech krajobrazy. Pomimo lipca pogoda jaką mieliśmy w tym roku za kołem podbiegunowym nie powalała na kolana, co widać na fotkach – chmury często wcinają się w kadr, zasłaniając niesamowite panoramy, szlaki są mokre i śliskie. Niech was to jednak nie zniechęca! Wcale nie jest mniej malowniczo – przeciwnie. To przecież surowa, kapryśna Norwegia, nie wakacje na Bali. Trochę błota jeszcze nikomu nie zaszkodziło (a dla niektórych stanowiło nawet główną atrakcję – pozdro od Winnie)!

Jeśli szukacie innych spacerowych inspiracji na Lofotach, zapraszam na szybką relację z super krótkiej wędrówki dookoła Nusfjord: [klik]

You Might Also Like

1 Comment

  • Reply Październikownik - Smells like adventureSmells like adventure | Bo życie jest przygodą! 26 października 2019 at 16:01

    […] najczęściej na temat prowadzenia bloga lub planowania. Polecam, można się sporo dowiedzieć! Trzy krótkie szlaki na Lofotach u Wanderdogs – zapewne wiecie, że jestem fanką blogów psio-podróżniczych i z zapartym […]

  • Leave a Reply