Europa Niemcy Szlaki i wędrówki

Gryczana ścieżka, czyli Brandenburgia z psem

9 października 2019

Są miejsca-cele, do których się dąży. Miejsca o których się marzy i układa pod nie długaśne roadtripy na koniec świata. I są też miejscówki „po-drodze” – takie, które trafiają się przy okazji. Raczej nie spodziewamy po nich za dużo, nie mamy ogromnych oczekiwań. Są za mało spektakularne, zbyt podobne do tego, co widujemy na co dzień. Właśnie tak „po drodze”, całkiem niedaleko od domu, trafiłam na Niederlausitzer Landrücken Naturpark w Niemczech, na południu Brandenburgii.
I wiesz co? Było nieźle!

Jeśli jesteście amatorami lasów i małych klimatycznych miejscowości, z całą pewnością nie będziecie narzekać. To tereny pokopalniane – wody gruntowe zalały pozostałe szyby, co spowodowało powstanie sześciu dużych jezior i innych zbiorników wodnych. Jest zielono, cicho i spokojnie. Ścieżki prowadzą przez las, pola i wioski, typowe senne miejscowości z kamiennymi kościółkami, charakterystycznymi dla tych terenów.  Jesień to szczególny okres dla tego regionu, bo zlatują się tutaj setki żurawi i dzikich gęsi.

Mając do dyspozycji kilka godzin, przeszliśmy Heedekornweg (Gryczana Droga). Przez 14 kilometrów naszej wędrówki nie minęliśmy żywej duszy. Szlak zaczyna się na stacji kolejowej Luckaitztal. Ścieżka jest świetnie oznaczona (żółtym kółeczkiem na białym tle) i prowadzi przez polne drogi, rozległy las Szwajcarii Calau i pomiędzy licznymi stawami. Jest całkiem sielsko, wieczorem kumkają żaby, a rano pieją koguty.  Przy ścieżce mnóstwo kani o wielgachnych kapeluszach. Niestety, główny cel wycieczki nie został osiągnięty – nie udało nam się sfotografować ani żurawia, ani dzikiej gęsi (widocznie było trochę za wcześnie – z największym prawdopodobieństwem  można się na nie natknąć w październiku, pod wieczór), ale za to udało nam się uchwycić inne, całkiem sympatyczne stworzonka. Proszę państwa, oto nutria:

Podsumowując, jeśli macie po drodze – nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zajrzeć do parku Niederlausitzer Landrücken. Może akurat uda wam się trafić na żurawi spektakl, albo chociaż spotkacie rodzinkę półwodnych gryzoni. Przy okazji polecam zajrzeć do miejscowości Fürstlich Drehna, z zamkiem otoczonym fosą i parkiem. Bardzo klimatyczne miejsce. Można też tam wypić niezłą kawę w kawiarni przy kościele protestanckim.

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply